Prosty przepis na szczęście (5.11.18)

Nie dbam o rzeczy wielkie

ani o to, co przerasta moje siły. (Ps 131,1.2-3)

Lecz kiedy urządzasz przyjęcie, zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych. A będziesz szczęśliwy, ponieważ nie mają czym się tobie odwdzięczyć; (Łk 14,12-14)

Przepis na szczęście: przestać patrzeć tylko na siebie, spojrzeć poza siebie i dostrzec drugiego człowieka obok mnie - ubogiego, niepełnosprawnego. Kiedy dam im coś z siebie nie licząc na wzajemność, wtedy zaznam szczęścia. Kiedy okażę komuś miłość, zadbam o jego dobro, to da mi szczęście.

Rzeczy wielkie tego świata, sukcesy, awanse, prestiż nie dają radości, jedynie chwilową euforię, która opada tak szybko, jak szybko się pojawia. Pogoń za sukcesem może być ukrytą pogonią za uznaniem, akceptacją, byciem zauważonym. To też mnie nie nasyci, za to skutecznie pozbawi energii i sił. Ciągły bieg przerasta moje siły. Słowa psalmu zachęcają mnie do uproszczenia życia, zwolnienia tempa, rozeznania, co jest wypełnieniem mojego powołania w życiu, a co mnie od niego odciąga, do podjęcia roztropnych decyzji.

Panie Jezu, naucz mnie nieść miłość tym, którzy jej najbardziej potrzebują.

Free Joomla! template by L.THEME