Uwolnienie (29.10.18)

A była tam kobieta, która od osiemnastu lat miała ducha niemocy: była pochylona i w żaden sposób nie mogła się wyprostować. Gdy Jezus ją zobaczył, przywołał ją i rzekł do niej: „Niewiasto, jesteś wolna od swej niemocy”. (Łk 13,10-17)

Grzech, nieuporządkowanie, są źródłem cierpienia, ciężarem, który dźwigam na plecach, który realnie mnie przygniata. Czasem słyszę, że chodzę przygarbiona.

Dziś Jezus uwalnia mnie od tego, co mnie przygniata, ogranicza, powoduje moją niemoc. Mówi to bezpośrednio do mnie, prosto w twarz, patrząc mi w oczy z troską i miłością. Moje życie zmienia się diametralnie, przywraca mi sprawność.

Panie Jezu, potrzebuję słyszeć o mojej wolności od tego, co mnie zniewalało. Dziękuję Ci za to, że ogłaszasz moją wolność w Tobie.

Free Joomla! template by L.THEME