Powrót do zdrowia (8.10.18)

Jezus nawiązując do tego rzekł: „Pewien człowiek schodził z Jerozolimy do Jerycha i wpadł w ręce zbójców. Ci nie tylko że go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na pół umarłego, odeszli. (...) Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem; potem wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i pielęgnował go. (Łk 10,25-37)

Co jakiś czas odczuwam ból dawnych ran. Wracają wspomnienia, obrazy. Znajome dźwięki, zapachy, sytuacje.

Niektóre rany rozdrapuję, inne, niedoleczone, same się otwierają. Rany zadane przez tych, co odeszli. Rany zadane przez grzech. Rany, które niemal doprowadziły mnie do śmierci. Rany, które wpływają na moją codzienność.

Panie Jezu, Ty zatrzymujesz się przy mnie, pochylasz się nade mną. Wzrusza Cię mój widok, mój ból, samotność w cierpieniu. Ty masz czas, aby opatrzyć moje rany, troszczyć się o mnie, abym wróciła do zdrowia. Panie, jak podziękować Ci za przywrócenie do zdrowia i życia?

Free Joomla! template by L.THEME