"(...) Gdy Jezus siedział w domu za stołem, przyszło wielu celników i grzeszników i siedzieli wraz z Jezusem i Jego uczniami. (...)" (Mt 9,9-13)

Jezus nie odrzuca nas dlatego, że jesteśmy grzeszni. On przychodzi do każdego i nie patrzy na błędy, ale okazuje miłosierdzie. Zwłaszcza tam, gdzie często przez nasze zaślepienie, nie chcemy pójść. On jest przy człowieku, który Go potrzebuje. Trzeba tylko się rozejrzeć.

„A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne.” ( J 3, 13-17)

Węże o palącym jadzie. Zagrożenie. Niebezpieczeństwo. Problem. Trudność. Ukąszeni, umierający Izraelici prosili o pomoc. Mojżesz wstawił się za nimi u Boga.

Bóg nie wyeliminował problemu...

"(...)Błogosławieni jesteście wy, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże. Błogosławieni wy, którzy teraz głodujecie, albowiem będziecie nasyceni.(...)" (Łk 6,20-26)

 Dlaczego ubodzy mają dostęp do królestwa Pana?

Jezus zapewnia w dzisiejszej Ewangelii, że do ubogich należy królestwo Boże. Wartości materialne, które wpisują się w porządek tego świata, nigdy nie mogą nam przesłonić najważniejszego celu naszego ziemskiego pielgrzymowania. Oby nie zawładnęły one naszym sercem! To nie posiadanie, lecz życie w bliskości Boga i naśladowanie Go w miłości jest naszą szansą na osiągnięcie zbawienia. Łzy przelane z powodu prześladowań za wiarę uświadamiają nam najgłębszy sens naszego życia.

Michał Piotr Gniadek, „Oremus” wrzesień 2008, s. 44-45

"(...) Skoro jeden mówi: Ja jestem Pawła, a drugi: Ja jestem Apollosa, to czyż nie postępujecie tylko po ludzku? Kimże jest Apollos? Albo kim jest Paweł? Sługami, przez których uwierzyliście według tego, co każdemu dał Pan. Ja siałem, Apollos podlewał, lecz Bóg dał wzrost. Otóż nic nie znaczy ten, który sieje, ani ten, który podlewa, tylko Ten, który daje wzrost - Bóg. Ten, który sieje, i ten, który podlewa, stanowią jedno (...)" (1 Kor 3,1-9)


Ileż to razy porównujemy siebie, nasze wspólnoty? Ta grupa na pielgrzymce, ta pielgrzymka jest lepsza... My jesteśmy  od Ojca Góry, my od Jan Bosco... Ale do czego dążymy? Kto lub co jest naszym celem? Mamy proste (a zarazem wymagające) zadanie: głosić swym życiem Słowo. Nieważne jest w jakiej jesteśmy wspólnocie, parafii, czy z jakiego wezwania. Ważny jest tylko Ten, który pozwoli dotrzeć do serca człowieka i w nim zamieszka. Pozwoli Słowu "rosnąć" w drugim.

„Król rzekł do dziewczęcia: «Proś mię, o co chcesz, a dam ci». Nawet jej przysiągł: «Dam ci, o co tylko poprosisz, nawet połowę mojego królestwa».” (Mk 6, 17-29)

Wziąć odpowiedzialność za słowo.

Pokora.

Jak wielką ma moc słowo, szczególnie Słowo Boże!

Moje zasłuchanie w Słowo Boże.

Boże, napełnij nasze myśli dobrymi słowami. 

"Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary." (J 2, 1-11) Miara to 40 l x sześć stągwi to = 720 l. Z pewnością ta ilość przerosła potrzeby gości. Obfitość wina jest znakiem obfitości darów, które Jezus pragnie przekazać każdemu z nas!

"(...) Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego." (J 1,45-51)

Wow! Jak nasz Pan jest wielki. Aniołowie mu służą, niebiosa się przed Nim otwierają. A On daje obietnicę ujrzenia Jego Chwały. I to komu?

Tobie i mnie. Każdemu z nas. Wierzysz?

’’Będę słuchał tego, co mówi Pan Bóg’’

                                                     (Ps 85,9ab)

Tobie Boże ufam

"(...) Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę,
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.(...)" (Ps 23,1-6)


Gdy jest dobrze, czuję, że Pan mnie kocha. Jednak kiedy widzę cierpienie moich przyjaciół, nie potrafię im dać tej siły. Pocieszam, staram się wysłuchać, gdy trzeba posiedzieć z nimi, ale widzę, iż ja sama niedużo mogę. Modlę się za nich, bo Pan nie zostawi swych owiec. Jest miłosierny.

Panie, dodaj im siły i wiary.

„...wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę” (Mt 22, 1-14)

Radykalnie odpowiadać na natchnienia Jezusa.

ST opisywał zbawienie jako ucztę mesjańską.

Jezus pragnie, abyś mógł zasiąść z Nim przy jednym stole w królestwie Ojca.

Wszystko jest starannie przygotowane i czeka na Ciebie...

Free Joomla! template by L.THEME