"<<Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną>>. Wielu nastawało na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał...". (Mk 10, 46 - 52)

Jeśli wierzysz, choć inni wokół ciebie wątpią. Jeśli masz nadzieję, choć inni wokół ciebie już dawno dali sobie spokój. Jeśli kochasz, choć inni wokół ciebie stale cię ranią. To... "bądź dobrej myśli, wstań, woła Cię...".

"Nie chcę śmierci grzesznika, lecz pragnę, aby się nawrócił i miał życie." Ez 33,11


Pan Bóg chce pomóc każdemu z nas - bo powołaniem każdego człowieka jest być szczęśliwym. Pozwól Bogu poprowadzić się, to On wie  co dla Ciebie jest najlepsze. I choćbyś upadł wiele razy, i choćbyś grzeszył wiele razy, Bóg mówi Ci, że jeszcze nie wszystko stracone. Dostajesz kolejną szansę, czy ostatnią ? Nie wiem. Tym razem jej nie zmarnuj...

"Jezus mówił do tłumów: (...) Obłudnicy, umiecie rozpoznawać wygląd ziemi i nieba, a jakże obecnego czasu nie rozpoznajecie? I dlaczego sami z siebie nie rozróżniacie tego, co jest słuszne? (...)" (Łk 12,54-59)

Umieć rozpoznawać znaki miłości Bożej! To zadanie dla Ciebie i dla mnie!

"Jezus powiedział do swoich uczniów: Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął. (...)" (Łk 12,49-53)

Jezus przyniósł ogień Bożej MIŁOŚCI, aby rozpalić moje i Twoje serce! Czy jesteś gotowy na Boży "pożar"?

" (...) Wy też bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie (...)" (Łk 12,39-48)

"Kościół, który tworzymy, w pewnym sensie nie jest nasz. Otrzymaliśmy udział w nim za darmo, a biorąc odpowiedzialność za jego trwanie i rozwój, budujemy naszą osobistą świętość" O. Tomasz Zamorski OP, „Oremus” październik 2006, s. 104.

Czy jesteśmy gotowi na przyjście Pana? A jak nas "zaskoczy"? Czy dążymy do świętości? Codziennie uświadamiam sobie, że nie jestem doskonała. Popełniam błędy.  Zapominam o tym, jaka ciąży na mnie odpowiedzialność. Nie czuwam... Panie, pomóż.

"Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie (...)." (Łk 12, 35 - 38)
Każdy dzień jest oczekiwaniem i ogromną tęsknotą. Ta cząstka Nieba, która jest w moim sercu, powoduje, że tak bardzo czekam na to najważniejsze spotkanie w moim życiu. Grzech osłabia moją czujność, usypia w najważniejszym momencie.  Panie spraw bym zawsze była gotowa na moment Twego przyjścia...!

Pan Bóg każe czasem czekać, lecz Jego ojcowska opatrzność rządzi wszystkim. (błogosławiona Elżbieta od Trójcy Świętej)


Mówiąc o troskliwej opatrzności, Boża Mądrość nie ukrywa przed człowiekiem, że dopuszcza w jego życiu również takie doświadczenia, które są dla niego trudne i przykre, niekiedy nawet dramatyczne i wymagające cierpliwości. W Księdze Przysłów czytamy: ''Karci Pan tych, których kocha, jak ojciec syna miłego'' (Prz 3, 12). Dobitniej usłyszymy to w Liście do Hebrajczyków: ''Synu mój, nie lekceważ karania Pana, nie upadaj na duchu, gdy On cię doświadcza. Bo kogo miłuje Pan, tego karze, chłoszcze zaś każdego, kogo za syna przyjmuje'' (Hbr 12, 5). W tym samym duchu wypowiada się Jezus w Księdze Apokalipsy: ''Ja wszystkich, których kocham, karcę i ćwiczę'' (Ap 3, 19). Egzamin z zaufania Bożej opatrzności, zdawany podczas rozlicznych prób i doświadczeń, porównać można do pieczenia chleba. Nie można go wyjąć z pieca za wcześnie - bo będzie zakalec, ani też za późno - bo się spali. Trzeba go wyjąć w stosownej chwili. Tylko Bóg wie, w którym momencie trudne doświadczenie dokonało już w tobie tego, co zamierzył...

Boże, daj mi cierpliwość, bym pogodził się z tym, czego zmienić nie jestem w stanie. Daj mi siłę, bym zmieniał to co zmienić mogę. I daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego. 

 * karmel.pl

"(...)I powiem sobie: Masz wielkie zasoby dóbr, na długie lata złożone; odpoczywaj, jedz, pij i używaj! Lecz Bóg rzekł do niego: Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, coś przygotował? Tak dzieje się z każdym, kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty przed Bogiem." (Łk 12,13-21)

Tak często skupiam się na tym co można kupić, mieć lub posiadać... materialnego... Barto łatwo popadam w pułapkę konsumpcyjnego stylu życia - "używania" świata.  

"A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich. Bo i Syn Człowieczy..." Mk 10, 35 - 45
Bł. Matka Teresa z Kalkuty powiedziała kiedyś: „Bóg nie powołał mnie do sukcesu. Powołał mnie do tego żebym była wierna. Powołał mnie do wierności”. Ile w naszym życiu porażek, ile nieudanych sytuacji, ile przegranych. Ale czy chrześcijanin, który wszystko przegrał, nie zwyciężą na koniec? Nie jesteśmy powołani do sukcesu, ale do wierności!!!

"O Panie, nasz Panie, (…) czym jest człowiek, że o nim pamiętasz…" (Ps 8,2-7)

"(...) Jeśli do jakiego miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże." (Łk 10,1-9)

Jezus udziela różnych wskazówek ale i darów, charyzmatów.

Free Joomla! template by L.THEME