"O Panie, nasz Panie, (…) czym jest człowiek, że o nim pamiętasz…" (Ps 8,2-7)

"(...) Jeśli do jakiego miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże." (Łk 10,1-9)

Jezus udziela różnych wskazówek ale i darów, charyzmatów.

"Jeśli pozwolicie się prowadzić duchowi, nie znajdziecie się w niewoli Prawa (...)" Ga 5,18-25

Panie, nie pozwól, aby to, co z ciała mną zawładnęło. Nie chcę być w niewoli swojej cielesności, swych słabości...

 

"Raczej dajcie to, co jest wewnątrz, na jałmużnę, a zaraz wszystko będzie dla was czyste (...)".  (Łk 11,37-41)

Nie mogę się zatrzymywać w połowie drogi, w momencie, gdy w moim życiu żądzą jedynie prawa Starego Testamentu. Pragnę przyjąć dar Miłosierdzia, który prowadzi do oczyszczenia, do nowego życia w Chrystusie. Dla czystych wszystko jest czyste...

"Jak bowiem Jonasz był znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak będzie Syn Człowieczy dla tego plemienia. (...)" (Łk 11,29-32)

Bóg codziennie daje nam znaki swojej troski o nas... Tylko ja nie zawszę chcę je dostrzegać... A Ty, potrafisz zauważyć w zwykłej codzienności działanie Boga?

"Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie". Mt, 10 17-30.

Jezus powiedział te słowa do pewnego człowieka patrząc na niego z miłością... Bo może tym jedynym, czego było mu brak, była właśnie... miłość, dla której uczynił tak wiele. Bezinteresowność w miłości - jeden krok do doskonałości...

"Gdy Jezus mówił do tłumów, jakaś kobieta z tłumu głośno zawołała do Niego: Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś. Lecz On rzekł: Owszem, ale przecież błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je." (Łk 11,27-28)

Bardzo budująca pochwała samego Jezusa. Czy ma za co Ciebie i mnie Jezus pochwalić / nazwać błogosławionym?

"Gdy Jezus wyrzucał złego ducha niektórzy z tłumu rzekli: Przez Belzebuba, władcę złych duchów, wyrzuca złe duchy. Inni zaś, chcąc Go wystawić na próbę, domagali się od Niego znaku z nieba. (...)" (Łk 11,15-26)

Może tym razem bez komentarza... 

"Chociażby nie wstał i nie dał z tego powodu, że jest jego przyjacielem, to z powodu natręctwa wstanie i da mu, ile potrzebuje. Ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. Jeżeli którego z was, ojców, syn poprosi o chleb, czy poda mu kamień? Albo o rybę, czy zamiast ryby poda mu węża? Lub też gdy prosi o jajko, czy poda mu skorpiona? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą." Lk11,5-13

czy w modlitwie jesteś wytrwały? To bądź! Naprzykrzaj się Panu Bogu modlitwie, szturmuj niebo uwielbieniem i dziękczynieniem Jezusowi! A zobaczysz,że prośby nie zdążysz jeszcze wypowiedzieć, a będzie ci dane. Tylko bądź wytrwały i wierny.

" Panie naucz nas modlić się... "  Łk 11,1-4

Każdego dnia proszę o to Jezusa, bo w mojej modlitwie wciąż brak jest Miłości, słuchania, zawierzenia...

"Jezus przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go do swego domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która siadła u nóg Pana i przysłuchiwała się Jego mowie. (...)" (Łk 10,38-42)

Ciągle nie umiem (może bardziej: nie chce mi się...) usiąść przed Jezusem i wsłuchiwać się w Jego Słowa... Ciągle żałuje dla Niego czasu. Nie potrafię "marnować" czasu dla Jezusa...

Free Joomla! template by L.THEME