"Gdy Jezus wyrzucał złego ducha niektórzy z tłumu rzekli: Przez Belzebuba, władcę złych duchów, wyrzuca złe duchy. Inni zaś, chcąc Go wystawić na próbę, domagali się od Niego znaku z nieba. (...)" (Łk 11,15-26)

Może tym razem bez komentarza... 

"Chociażby nie wstał i nie dał z tego powodu, że jest jego przyjacielem, to z powodu natręctwa wstanie i da mu, ile potrzebuje. Ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. Jeżeli którego z was, ojców, syn poprosi o chleb, czy poda mu kamień? Albo o rybę, czy zamiast ryby poda mu węża? Lub też gdy prosi o jajko, czy poda mu skorpiona? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą." Lk11,5-13

czy w modlitwie jesteś wytrwały? To bądź! Naprzykrzaj się Panu Bogu modlitwie, szturmuj niebo uwielbieniem i dziękczynieniem Jezusowi! A zobaczysz,że prośby nie zdążysz jeszcze wypowiedzieć, a będzie ci dane. Tylko bądź wytrwały i wierny.

" Panie naucz nas modlić się... "  Łk 11,1-4

Każdego dnia proszę o to Jezusa, bo w mojej modlitwie wciąż brak jest Miłości, słuchania, zawierzenia...

"Jezus przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go do swego domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która siadła u nóg Pana i przysłuchiwała się Jego mowie. (...)" (Łk 10,38-42)

Ciągle nie umiem (może bardziej: nie chce mi się...) usiąść przed Jezusem i wsłuchiwać się w Jego Słowa... Ciągle żałuje dla Niego czasu. Nie potrafię "marnować" czasu dla Jezusa...

"Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem". Łk 10, 25 - 37.

Serce, duszę, moc i umysł, a więc wszystko czym jesteś, co posiadasz i na czym polegasz oddaj Bogu, a poczujesz, że żyjesz w pełni!

"Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki. Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie! Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: Pokój temu domowi! Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was." Łk 10,1-12

Chcesz nieść pokój, to żyj pokojem i w pokoju ze sobą, a to wszystko opieraj o moc Jezusa Zmartwychwstałego, który jest dawcą radości, nadziei i pokoju. "Pokój z wami"

 

 

"Wróciło siedemdziesięciu dwóch z radością mówiąc: Panie, przez wzgląd na Twoje imię, nawet złe duchy nam się poddają. Wtedy rzekł do nich: (...) Jednak nie z tego się cieszcie, że duchy się wam poddają, lecz cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie. (...)" (Łk 10,17-24)

To wydarzenie zachęca mnie do dzielenia się z Jezusem tym, co czyniłem w czasie swojego posługiwania - na ile byłem "narzędziem" w ręku Boga...

"Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido! Bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się cuda, które u was się dokonały, już dawno by się nawróciły, siedząc w worze pokutnym i w popiele. (...)"( Łk 10,13-16)

Jezus kocha Cię bezgranicznie i zależy Mu na Tobie, dlatego próbuje skruszyć w Tobie skorupę obojętności używając mocnych słów.

"(...) Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: Pokój temu domowi! Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. (...)" (Łk 10,1-12)

Moim zadaniem jest nieść dar pokoju; prosić o ten dar dla osób, które spotykam. Ale powinienem też pamiętać, że należy uszanować ich prawo do wolnego wyboru.

"(...) Jezus mu odpowiedział: Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego." (Łk 9,57-62)

Kolejne trudne wymaganie. Jednak wierzę, że ma sens!

"Jeśli się nie staniecie jak dzieci(...)". Mt 18, 1-5, 10.

Nic nie mów, nie pytaj, tylko wyciągnij ręce, uśmiechnij się do Boga jak... dziecko na widok swego ojca... W Jego ramionach poczujesz się bezpiecznie. On bardziej pragnie szczęścia dla Ciebie, niż Ty! Tylko zaufaj... tak zwyczajnie...

Free Joomla! template by L.THEME