"Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata".

                              (Mt 28,19a)

Pan jest ze mną, jest przy mnie teraz…

 

„Jezus powiedział do swoich uczniów: «Słyszeliście, że powiedziano: “Nie cudzołóż”. A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa.” (Mt 5, 27-32) 

Jezus zaprasza mnie, abym rozeznał głębiej moją postawę czystości i wierności życiowemu powołaniu.

Związek między czystością spojrzenia i czystością serca.

Spojrzenie, słowa są pewną prawdą o stanie serca...

"Jezus nauczał ich tymi słowami: Błogosławieni ubodzy w duchu (...) Błogosławieni, którzy się smucą (...) Błogosławieni cisi (...) Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości (...) Błogosławieni miłosierni (...) Błogosławieni czystego serca (...) Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój (...) Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości (...) Błogosławieni jesteście (...) Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie."  (Mt 5,1-12)

A jak to jest ze mną ? Czy jestem człowiekiem błogosławieństw ? ... Prawa ? ... a może przekleństw ?

"(...) Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim.(...)" (Mt 5,17-19)

Trzeba słuchać Pana i wypełniać Jego wolę w całości,a nie tylko połowicznie, kiedy i jak nam się podoba.

 

"(...)Ja jestem Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba. Nie jest On Bogiem umarłych, lecz żywych.(...)" (Mk 12,18-27)


Nasza dusza jest nieśmiertelna. Pomimo tego, że ciało umrze, ona nadal żyje. Dlatego, dla Boga i w Nim jesteśmy zawsze żywi, niezależnie od stanu ciała. 

"Jezus zaczął mówić w przypowieściach: Pewien człowiek założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał tłocznię i zbudował wieżę. W końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. W odpowiedniej porze posłał do rolników sługę, by odebrał od nich część należną z plonów winnicy. Ci chwycili go, obili i odesłali z niczym. Wtedy posłał do nich drugiego sługę; lecz i tego zranili w głowę i znieważyli. Posłał jeszcze jednego, tego zabili. I posłał wielu innych, z których jednych obili, drugich pozabijali. Miał jeszcze jednego, ukochanego syna. Posłał go jako ostatniego do nich, bo sobie mówił: Uszanują mojego syna. Lecz owi rolnicy mówili nawzajem do siebie: to jest dziedzic. Chodźcie, zabijmy go, a dziedzictwo będzie nasze. I chwyciwszy, zabili go i wyrzucili z winnicy. Cóż uczyni właściciel winnicy? Przyjdzie i wytraci rolników, a winnicę odda innym. Nie czytaliście tych słów w Piśmie: Właśnie ten kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił i jest cudem w oczach naszych. I starali się Go ująć, lecz bali się tłumu. Zrozumieli bowiem, że przeciw nim powiedział tę przypowieść. Zostawili więc Go i odeszli." (Mk 12,1-12)

A jeśli tą, wypieszczoną przez Twórcę winnicą, jestem ja sam ... i otrzymałem siebie w dzierżawę ... to jakie będzie zakończenie historii w moim przypadku ?

"Pewien człowiek założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał tłocznię i zbudował wieżę. W końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał.” (Mk 12, 1-12)

Bóg zainwestował w moje życie całą swoją miłość. Bardzo zależy Mu, abym przeżył je owocnie. Wyposażył we...

’’Ciało moje tęskni za Tobą, jak ziemia zeschła i łaknąca wody’’.

                                                                                        (Ps 63,2)

Czymże byłoby moje życie bez Ciebie, Panie…? 

"(...) Bo czymże jest życie wasze? Parą jesteście, co się ukazuje na krótko, a potem znika. (...)" (Jk 4,13-17)

Nasze życie nie jest w pełni od nas zależne. Nikt z nas nie wie, kiedy będziemy musieli pożegnać z tym światem i iść dalej. Dlatego trzeba przeżyć każdy dzień jak najlepiej.

„Apostoł Jan rzekł do Jezusa: „Nauczycielu, widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi z nami, jak w imię Twoje wyrzucał złe duchy, i zabranialiśmy mu, bo nie chodził z nami”. (Mk 9,38-40)

Zazdrość.

Bóg posługuję się, działa również przez osoby, których nie lubię.

Zdarza się, że tak łatwo potrafię pogardzać ludźmi, przekreślać ich w swoim sercu.

"W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: Nie mają już wina. Jezus Jej odpowiedział: Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja? Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie. Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzekł do nich Jezus: Napełnijcie stągwie wodą! I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu! Oni zaś zanieśli." (J 2,1-11)

Ostatnie słowa Maryi zapisane w Ewangeliach. Potem już milknie, no bo cóż ... "nic dodać, nic ująć". Najkrótszy i najlepszy testament: "ZRÓBCIE WSZYSTKO, COKOLWIEK WAM POWIE" ... a wtedy nie ma już wody, tylko najlepsze wino.

Free Joomla! template by L.THEME