„(...) nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał...”  (J 15, 12-17)

Jezus oczekuje ode mnie odpowiedzi na Jego miłość.

Zostałem wybrany przez Jezusa. To znaczy, że Jezus mnie kocha!

Uwierzyłem, że Jego plan jest o wiele lepszy od moich pragnień i oczekiwań.

Nie pozwólcie, aby wasze serca były wstrząśnięte. Wierzycie w Boga i we Mnie wierzcie. (J, 14, 1-12)

Co wstrząsa moim sercem?

Różne emocje.

Trudne rozmowy, przykre wydarzenia, cierpienie moje lub najbliższych, przeciwności w codziennym życiu, choroba.

Moje owce słuchają mojego głosu, a Ja znam je. (J 10, 22-30)

Jezus mnie zna. Wie, co mnie cieszy i co sprawia mi ból.

Zna moje słabości. Zna mój grzech.

Jemu też otwiera odźwierny, a owce słuchają jego głosu. Te, które należą do niego, woła po imieniu i wyprowadza. (J 10, 3)

Po imieniu zwracamy się do osób, które są nam bliskie. Pokazujemy, że nie ma między nami dystansu.

"(...) A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków. (...)" (J 3,16-21)

Dlaczego nie reagujemy lub niezbyt stanowczo, gdy ktoś wyśmiewa wartości, w które wierzymy? Dlaczego coraz częściej przynależność do Kościoła jest krytykowana?

Panie, dodaj mi odwagi podążania za Tobą.

"(...)Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy oczy im się otworzyły i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. I mówili nawzajem do siebie: Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał? (...)" (Łk 24,13-35)

Ileż to razy nie zauważamy rzeczy oczywistych? Są dla nas zakryte. Narzekamy, że nie widzimy Boga, nie ma Go wśród nas. Mamy oczy, ale nie widzimy.

Panie, pozwól na dostrzegać to, co najistotniejsze.

A oto powstało wielkie trzęsienie ziemi. ( Mt 28, 1-10) ( w. 2) Twoja moc zwyciężyła wieczną śmierć. Była tak ogromna, że aż poruszyła ziemię. Boskość ożywiła obumarłą cielesność. Tryumf życia nad śmiercią.

Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał. (w. 6)

Męka Pańska (J 18,1-19,42)

Dzisiejszy dzień jest cierpieniem. Cierpienie emocjonalne przechodzi w fizyczne. Stopniowo staje się coraz bardziej namacalne: zdrada, samotność, wrogość i zupełny brak współczucia, biczowanie, wreszcie niesienie krzyża, tortura ukrzyżowania i powolna agonia.

“(...) Czyż nie mam pić kielicha, który Mi podał Ojciec?" (w. 11) Jezu, Ty wiesz, że nie ma już odwrotu. Pokornie przyjmujesz wolę Ojca. On wybrał i wyróżnił Ciebie, a Ty zdecydowanie podejmujesz misję zbawienia. Tylko Ty jeden, od tej chwili już sam.

“do końca ich umiłował” (w. 1) (J 13, 1-15) Niepojęta miłość. Żadne słowa jej nie oddadzą. Wszelkie próby prowadzą do spłycenia, umniejszenia.

“I zaczął umywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem, którym był przepasany.” (w. 5)

Jezus nic nie mówi. On działa, uczy mnie, jak wyrażać miłość. Służyć bez słowa. Intymna bliskość z Jezusem.

“Sześć dni przed świętem Paschy Jezus przyszedł do Betanii, gdzie przebywał Łazarz, którego wskrzesił z martwych.” (J 12, 1-11) W ostatnich dniach życia Jezus odwiedza swoich przyjaciół. Świętuje z nimi, spędza czas. Jeszcze nie jest sam.

“Maria zaś wzięła funt pachnącego i drogiego olejku nardowego, namaściła nim stopy Jezusa, po czym wytarła je własnymi włosami, a woń olejku napełniła cały dom.” (w. 3) Maria bez słów pokazuje, że kocha.

Free Joomla! template by L.THEME