A Pan jej odpowiedział: „Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona”. (Łk 10,38-42)

Marta - zabiegana, wielozadaniowa, zatroskana o wiele spraw, perfekcjonistka. Nie marnuje czasu, ma plan, w którym każdy ma zadanie do wykonania. Skrupulatnie go wykonuje. Nie ma przebacz.

Idealny dom, idealna gospodyni, idealni goście.

Marta skarży się, narzeka. Sama fizycznie nie daje rady.

“Jezus przemówił tymi słowami: „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom.” (Mt 11, 25-27)

Jezus uczy uwielbiać Boga Ojca.

Kto to jest "prostaczek”?

Osoba, która:

  • potrafi doświadczać, dostrzegać Ojcowską miłość,
  • ma otwarte serce i umysł,
  • charakteryzuje się prostotą i ufnością...

„Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido! Bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się cuda, które u was się dokonały, już dawno w worze i w popiele by się nawróciły.” (Mt 11, 20-24)

Umieć dostrzec znaki opieki Boga do mnie.

Zauważyć w nich Jego miłość...

“(...) a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je.” (Mt 10, 34-11, 1)

Jezus mówi uczniom o trudnych konsekwencjach ich życiowego wyboru.

“Raz wybrawszy, ciągle wybierać muszę.” św. Augustyn.

Sytuacje odrzucenia z powodu Jezusa.

Powierzam i oddaję Jezusowi wszystkie swoje relacje...

“Gdy Jezus przybył na drugi brzeg do kraju Gadareńczyków, wybiegli Mu naprzeciw dwaj opętani, którzy wyszli z grobów, bardzo dzicy, tak że nikt nie mógł przejść tą drogą.” (Mt 8, 28-34)

Dwaj opętani w kraju Gadareńczyków.

Cmentarz, groby - symbol śmierci.

Świnie - symbol nieczystości.

Będąc blisko Jezusa można doświadczyć Jego mocy i pokoju.

Ilekroć żyję w obecności Jezusa, tylekroć demony nie mają do mnie dostępu. Jezus jest większy od największego zła.

Jezus oddziela czystość od nieczystości.

Mogę przylgnąć do Jezusa z każdą swoją niemocą i bezsilnością. Panie Jezus oddal ode mnie to co nieczyste.

A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł mimo drzwi zamkniętych, stanął pośrodku i rzekł: „Pokój wam!”

Następnie rzekł do Tomasza: „Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż ją do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym”. (J 20,24-29)

 

Jezus przychodzi do mnie wielokrotnie. On chce mnie zastać, chce, żebym Go zobaczyła.

Przychodzi wtedy, kiedy zamykam się w sobie i sama ze sobą nie mogę tam wytrzymać.

"(...) Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. Poznacie ich po ich owocach. (...)" (Mt 7,15-20)

Czasami wydaje nam się coś atrakcyjne. Nie widzimy jakie to coś lub  ktoś w rzeczywistości jest. Brakuje nam cierpliwości, żeby poczekać i poznać prawdziwą wartość. Często wybieramy to, co łatwiejsze, co szybciej można dostać, czy osiągnąć.

Panie, naucz mnie patrzeć Twoimi oczami.

Gdy tego pierwszego dnia tygodnia zapadł wieczór, a tam, gdzie przebywali uczniowie, zamknięto drzwi z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął w środku i pozdrowił ich: „Pokój wam”. A gdy to powiedział, pokazał im ręce oraz  bok. Uczniowie uradowali się, że ujrzeli Pana. (...) Przyjmijcie Ducha Świętego. (J 20, 19-23)
 
Kiedy się boję, kulę się w sobie. Skupiam się tylko na lęku, na sobie. To mnie paraliżuje.
Przestaję widzieć ludzi wokół mnie.
Czego się boję? Co mnie wystraszyło?

Teraz wiemy, że wszystko wiesz i nie trzeba, aby Cię ktokolwiek pytał. (...) "Teraz wierzycie? Oto nadchodzi godzina, a nawet już nadeszła, że się rozproszycie każdy w swoją stronę, a Mnie zostawicie samego." (J 16, 29-33)

Łatwo jest wierzyć, kiedy wszystko dobrze się układa.

- Teraz wierzysz? - pyta Jezus. - Jesteś pewna...? - słyszę rozczarowanie w Jego głosie. Nutę ironii.

"(...) Przechodząc bowiem i oglądając wasze świętości jedną po drugiej, znalazłem też ołtarz z napisem: "Nieznanemu Bogu". Ja wam głoszę to, co czcicie, nie znając. (...)" (Dz 17,15.22-18,1)

Starożytni Grecy byli bardzo bojaźliwi. Wznosili ołtarze dla wielu bóstw zarówno tych, które czcili, jak i tych, których nie znali. Niejako "zabezpieczali się", aby uchronić się przed ich gniewem.

Czy my znamy naszego Boga?

Czy chcemy nawiązać z nim głęboką relację opartą na wierze i zaufaniu, czy tylko ze strachu?

A może wcale nam na tym nie zależy? Tak pochłania nas życie doczesne, że zapominamy o wieczności?

Kto zna moje przykazania i postępuje według nich, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, doświadczy miłości mego Ojca i Ja także go umiłuję i mu się objawię. (J 14, 15-21)
 
Kiedy kogoś kocham, chcę to powiedzieć, pokazać, podzielić się swoją radością. Okazać szacunek.
Ofiarować okruchy miłości, które mam.
Jak pokazać Jezusowi, że Go kocham?

Free Joomla! template by L.THEME