Rocznica ŚDM- Dzień Miłosierdzia (22.07.16r.)

“Widzicie ten biały domek? To tutaj przyszła na świat mała Helenka Kowalska.”- To były pierwsze słowa, które usłyszałam kiedy wraz z innymi wolontariuszami przybyliśmy tam przygotować się na Dzień Miłosierdzia.Głogowiec okazał się małą, urokliwą wioską. Domek był niewielki. Fakt, że wychowała się tam święta wywarł na mnie niezwykłe wrażenie. No i kościół…

Świątynia w Świnicach Warckich; niezwykle głęboko przeżyłam swoją wizytę tam. Patrząc na chrzcielnicę, gdzie mała Helenka przyjęła pierwszy z sakramentów, odczuwałam niewyjaśnialny spokój serca.To było niesamowite!

Nazwa naszej diecezji podczas Światowych Dni Młodzieży brzmiała Misericordiae (łac. Miłosierdzie). A która z postaci jest jedną z jego najważniejszych Apostołów?- właśnie św. s. Faustyna!

Po wyczerpującym i niezwykle ciepłym dniu spędzonym we Włocławku, przyszedł czas na upalny piątkowy Dzień Miłosierdzia. A ja bardzo się cieszę, że miałam w nim swój udział.
Wszystko zaczęło się w rodzinnym domu siostry Faustyny, w Głogowcu. W południe w dwukilometrową trasę w stronę Świnic Warckich wyruszyła nasza procesja, podczas której przeżywaliśmy Drogę Krzyżową. Rozważania do stacji, których autorem był mój kolega, były czytane w kilkunastu językach! Byłam jedną z wolontariuszy, którzy przedstawiali je w języku polskim. Strasznie się bałam; tak wielki tłum mógł mnie nie zrozumieć, gdyby zaczął plątać mi się język. Jednak podczas nauki odpowiedniego czytania a tego podczas Drogi Krzyżowej odczuwałam zupełnie coś innego. Podczas Dnia Miłosierdzia, w prawie trzydziestostopniowym upale, wśród tłumu ludzi; nie liczyły się dla mnie tylko poprawne akcentowanie czy oddechy po każdej kropce. Przeżywałam głęboko każdą stację, odkrywałam na nowo każdą myśl. To było niesamowite- przelotne myśli, ale pozostające w głowie do dziś!

Podobne wrażenie odnosiłam podczas czytania fragmentów “Dzienniczka” w Godzinie Miłosierdzia (godzina 15.00), zaraz po adoracji. Gdy odmawianialiśmy tam Koronkę do Bożego Miłosierdzia, dopiero wtedy uświadomiłam sobie jej moc. I teraz odmawiam ją znacznie częściej.
Miałam także zaszczyt być przedstawicielką naszego kontynentu przy przenosinach relikwii św. s. Faustyny Kowalskiej na ołtarz. Ta święta stała mi się po tym niesamowicie bliska.

Odwiedzenie Świnic Warckich i krótką modlitwę w tamtejszym sanktuarium polecam każdemu, szczególnie temu, kto do tej pory nie zaufał w pełni Bożemu Miłosierdziu. Nie musisz czekać do kolejnych Światowych Dni Młodzieży w Polsce- czasem warto jest porozmawiać z miłosiernym Bogiem w spokoju, sam na Sam. Aby móc szczerze powiedzieć:

Jezu ufam Tobie! +

Free Joomla! template by L.THEME