Wybrałam się dziś na wieczorną Eucharystię. Jak to codziennie w październiku, po mszy świętej miało miejsce wspólne odmawianie różańca. W naszym kościele istnieje zwyczaj, że to dzieci odmawiają pierwszą część każdego „Zdrowaś”- a wiele z nich ma parcie na mikrofon. Uwielbiam wsłuchiwać się w te modlitwy i wyszukiwać tych, które nie są powiedziane na „odklepać i znów ustawić się w kolejce” , ale mówione są ze znaną tylko najmłodszym pokorą, pewnością i szczerością. Monotoniczny ciąg „zdrowasiek” przerwała mi dziś mała dziewczynka,...

Jadąc do Krakowa żałowałem, że w ogóle zapisałem się na ŚDM-y. Ale kiedy pierwszego dnia uczestniczyliśmy we Mszy Świętej, wieczorem, zmęczeni po całym dniu i podróży, gdzie nic mi się nie chciało, totalnie wszystko zmieniło się o sto osiemdziesiąt stopni.

Ogarnęła mnie taka Boża radość, że zarażałem nią innych. Ta Msza zmieniła moje zastawienie i odkryłem jeszcze głębsze oblicze Boga. Kiedy Papież Franciszek powiedział, że niektórzy młodzi ludzie są już na emeryturze, na kanapie przed telewizorem, wzywał nas, abyśmy wstali i wyszli do innych. Dało mi to dużo do myślenia. Zastanowiłem się, ile ja czasu spędzam na siedzeniu na kanapie, a warto ten czas zagospodarować dla innych, którzy potrzebują porozmawiać, a nie mają z kim.

Czas tak szybko płynie. Szkoda marnować go na siedzeniu i oglądaniu słabych filmów. Trzeba go wykorzystać, jak najlepiej się da.

Robson

 

 

 

 

Było raz dwóch mężczyzn. Jeden z nich, Piotr, był politykiem, drugi- Jan, prezesem własnej firmy. Łączyła ich prawdziwa i szczera przyjaźń; wzajemna miłość i troska, jeden za drugiego był w stanie oddać życie!... W wyniku zbiegu różnych okoliczności, polityk nie okazał się zbyt lojalny w stosunku do prezesa. Na szczęście ich przyjaźń przetrwała tę próbę, a wręcz umocniła ich relację. Pewnego dnia umówili się w kawiarni przed pracą. Piotr przyniósł tackę z dwoma zestawami śniadaniowymi do stolika, który zajął Janek, i obaj zabrali się za poranna kawę. Nagle drugi z nich spytał: - Czy jesteś moim przyjacielem?



Dla wielu z nas wakacje dobiegły końca… Jako wspólnota postanowiliśmy podsumować wspólnie spędzony czas. Wielu z nas uczestniczyło w spotkaniu z papieżem Franciszkiem w Krakowie, inni zdecydowali się wyruszyć na pieszą pielgrzymkę do Częstochowy. Nie zabrakło również chętnych, którzy ochoczo zaangażowali się w pomoc drugiemu człowiekowi w czasie Oazy Chorych...



Co mogę powiedzieć o Światowych Dniach Młodzieży Kraków 2016? Czy jest jeszcze coś, co nie zostało powiedziane? Te dni widziane moimi oczami były czymś niesamowitym! Otaczały mnie tłumy roześmianych, roztańczonych młodych ludzi. Widząc nas, nikt nie miał prawa powiedzieć, że wiara jest nudna!...

Dear self! This is going to be your year. So dust yourself off and get started. “Droga ja! To będzie twój rok. Więc zetrzyj z siebie kurz i do dzieła.” Tak zrobiłam. Odkurzyłam się i wszystko zaczęło się zmieniać. To był mój rok. Spełniło się kiedyś jakieś Twoje marzenie? Moje spełniały się w tym roku jedno po drugim.

"O niebiosa i nieboskłony! Gdzie nożyczki?!! Ktoś ma scyzoryk?! Pilniczek do paznokci?! Tresowaną wiewiórkę? Chucka Norrisa?! Trzeba przecinać taśmę u wrót Robótki! 

Pod drzwiami bloga powoli gęstnieje tłum.

Przybywają uzależnieni Weterani. Wdziewają stroje robocze brygady imienia świętego Mikołaja, rozpisują długopisy, rozgrzewają palce, strzelają kłykciami i rozpakowują z bibułek najlepsze możliwe słowa przechowywane przez cały rok właśnie na tę okazję. Rozpoznajemy znajome twarze i znajome piksele!" (Robótka 2015, Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript., 23.09.2016)

Free Joomla! template by L.THEME