Od dobrych dwóch tygodni w Warszawie mocno wieje. Mieliśmy może dwa, trzy dni spokoju. A tak – wiatr. Silny. Na tyle, by niekiedy zrywać kapelusze z głów – o ile ktoś, jak ja, odważył się kapelusz założyć.

"Gdy robisz, co w Twojej mocy, ale nie wygrywasz
Gdy dostajesz to, czego chcesz, ale nie to, czego naprawdę potrzebujesz
gdy jesteś potwornie zmęczony, ale nie możesz spać
gdy jesteś w odwrocie – i tkwisz w swojej ucieczce."

Free Joomla! template by L.THEME