Przed wakacjami zapisałam się na rekolekcje dla rodzin. Przekonał mnie fakt, że będzie tam diakonia zajmująca się dziećmi. Temat rekolekcji jakoś mi umknął.

Pół roku temu przy okazji przeprowadzki, w stosach książek natrafiłam na "Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" św. Ludwika Grignion de Montfort. Postanowiłam, że w wolnej chwili do niej wrócę, bo wydała mi się ważna. Jednak ta "wolna chwila" jakoś nie nadchodziła.

Za dwa dni wyruszam na pielgrzymkę na Jasną Górę. Czwarty raz w całości, drugi raz z B. w przyczepce rowerowej, którą będę pchała jak wózek. Od kilku dni znoszę do pokoju różne rzeczy, przygotowuję się do pakowania. Logistyka ma znaczenie, kiedy pakuję rzeczy dla dwóch osób do jednego bagażu. Musi być kompaktowo i lekko, więc tylko najpotrzebniejsze rzeczy. Chcę się dobrze przygotować.

Dlaczego znowu chcę iść?

W środę pojechaliśmy odwiedzić w Ałmacie biskupa diecezjalnego, Hiszpana z pochodzenia bpa José Luís Mumbiela Sierra. W czasie tego miłego spotkania ksiądz biskup pytał mnie, czy nie chcę tutaj przyjechać na misje… Zdecydowanie zaprzeczyłem. W odpowiedzi biskup wyznał, że w swojej przeszłości też nie planował i nie miał ochoty wyjeżdżać na misje…

Po powrocie do Kapczagaju ks. Szymon dokładnie przedstawił i pokazał nam dom dziecka starszych dzieci i domy rekolekcje, które są po remoncie. Spotkanie z dziećmi zrobiło na mnie ogromnie pozytywne wrażenie. Trudno mi to teraz opisać słowami.

"Gdy robisz, co w Twojej mocy, ale nie wygrywasz
Gdy dostajesz to, czego chcesz, ale nie to, czego naprawdę potrzebujesz
gdy jesteś potwornie zmęczony, ale nie możesz spać
gdy jesteś w odwrocie – i tkwisz w swojej ucieczce."

W poniedziałkowe popołudnie przyjechaliśmy do Kapszagaj, miasta w którym mieszka i pracuje ks. Szymon.

O 18.00 sprawujemy Mszę św., na którą przychodzi kilkanaście miejscowych osób: kobiety, dzieci i młodzież. Podczas liturgii chętne osoby angażują się w pomoc w czasie Mszy św.

Po kolacji ks. Szymon pokazał miejsca, które są pod duszpasterską opieką, czyli dom dziecka, dom dla samotnych matek z dziećmi, rekolekcyjny dom dla młodzieży i powstające boisko „Orlik”. Wszystkie te obiekty są wyremontowane lub w trakcie modernizacji. Wygląda to wszystko imponująco! Na uroczyste otwarciu boiska, które wpisuje się w cykl wydarzeń z okazji jubileusz 100. lecie odzyskania niepodległości przez Polskę, przybędzie biskup bydgoski Jan Tyrawa, minister sportu, przedstawiciele firmy „Energa”, konsulowie i kilku innych ważnych przedstawicieli.

Wtorek to podróż do Czaryńskiego kanionu, który został wpisany na listę pomników przyrody UNESCO. Do tego niezwykłego miejsca prowadzi z Kapszagaju autostrada na południowy wschód przez stepy. Już sama podróż przez te tereny była dla mnie ciekawa, egzotyczna...

Od dobrych dwóch tygodni w Warszawie mocno wieje. Mieliśmy może dwa, trzy dni spokoju. A tak – wiatr. Silny. Na tyle, by niekiedy zrywać kapelusze z głów – o ile ktoś, jak ja, odważył się kapelusz założyć.

No i lecę. Do Kazachstanu. Przesiadka w Moskwie. W samolocie mam trochę czasu, aby poczytać i napisać „kilka zdań”.

Kiedy miesiąc temu u nas w Polsce było jeszcze mroźno miałem napisać o hokeju. Nie sądziłem, że tak szybko uda się spotkać hokejową ekipę w Lipnie. A jednak. Nawet udało się kilka razy zagrać na miejscowym stawie w pobliżu małej rzeczki Mień. Tak się składa, że wszyscy hokeiści poza mną to mężowie i ojcowie, to trzeba przyznać, że poziom gry jak na amatorską drużynę jest całkę dobry...

Free Joomla! template by L.THEME